Natolin's Handmade

niedziela, 16 października 2016

Łapacz snów


Praca zawodowa pochłania mnie bez reszty, dlatego też tak mało tutaj publikuję (na szczęście praca florystki również bywa twórcza, więc to nie jest do końca tak, że nic nie tworzę :)). Ale dzisiaj pokażę Wam, coś, co w rękodzielniczym świecie jest ostatnio na topie - łapacz snów.

Wykonany oczywiście z kordonka bawełnianiego. Ozdobiony tasiemkami, piórami i koralikami.



Świetnie sprawdzi się jako dekoracja sypialni czy dziecięcego pokoiku, a także ozdoba okienna :)



Miłej niedzieli (czy ktoś tu jeszcze zagląda?).

środa, 7 września 2016

Aniołki


Jak tam po wakacjach się czujecie? Jesień za pasem, dobrze, że pogoda dopisuje :) Dzisiaj pokażę Wam drewnianą szkatułkę zdobioną oczywiście dekupażem.


Dół pomalowany jest na różowo i ozdobiony rypsową tasiemką. Na wieczku natomiast umieściłam motyw ślicznych aniołków.


Lubię ten wzór. Kojarzy mi się z moimi dekupażowymi początkami (moja pierwsza w życiu szkatułka decoupage też była z tymi aniołkami).



A tu w aranżacji z serwetką...


Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 26 sierpnia 2016

Księga gości w stylu retro


Kolejna księga gości, jaką miałam okazję wykonać w tym sezonie. Tym razem z użyciem papierów w stylu retro, czyli w odcieniach beżu i brązu z dodatkiem różu.



Okładka jak zawsze ozdobiona tekturkami i perełkami, a do tego napis pokryty brokatem.


Wewnątrz sto białych kartek.


Miłego weekendu!

sobota, 13 sierpnia 2016

Powrót?


Nie wiem, czy to wielki powrót czy nie, ale wiem na pewno, że trochę zaniedbałam mojego bloga. Zwłaszcza, że 1 sierpnia stuknęło nam siedem lat razem, a ja nic a nic nie publikowałam. Mam nadzieję, że uda mi się częściej wpadać, bo szczerze mówiąc ostatnio nie miałam w ogóle na to ochoty i nawet jeśli miałam wolny dzień, to jakoś Bloggera omijałam szerokim łukiem. Z tego też powodu mimo raczej zbliżającej się już jesieni (może ciut przesadzam, w końcu dopiero połowa sierpnia, ale jakoś czuję ją w powietrzu) wrzucam wiosenne serwetki z tulipanami. Wzór okazał się tak sympatyczny, że powstały aż cztery.

Ciemny beż.



Soczysta zieleń (szydełko 1,25 - wszystkie inne 1,5).



Kremowa.



I taki jasny brąz.



Szczerze mówiąc, zwariowałam na punkcie serwetkowania. Ale fakt faktem, że czasem najwygodniej jest usiąść na kanapie z szydełkiem, niż rozkładać stosy rzeczy potrzebne do innych rękodzielniczych prac.

Mam nadzieję, że się szybko zobaczymy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...